Dlaczego nie rozmawiamy?

Dlaczego nie rozmawiamy?

Temat tego artykułu pojawił się, po licznej reakcji obserwatorów, na zdjęcie, które wstawiłam na instastories ze słowami:

Nie uciekaj przed sobą i własnym życiem. Doświadczaj i przeżywaj.

W wiadomościach prywatnych wiele osób napisało, że uciekają, że tłumią emocje, a trudne przeżycia zamiatają pod dywan.

Postanowiłam zrobić ankietę z pytaniem: Czy rozmawiasz o tym, co trudne? Aż 36 % osób odpowiedziało, że nie. Osoby, którym trudno jest mówić o swoich emocjach, przeżyciach, jako najczęstszą przyczynę podawały:

  • lęk przed oceną
  • nieśmiałość, wstyd
  • brak umiejętności „otwierania się”
  • blokady z dzieciństwa wywołane ignorowaniem potrzeb, niezauważaniem
  • lęk przed wyśmianiem
  • lęk przed zmierzeniem się z trudnościami
  • lęk przed własną wrażliwością

Rozmowa tworzy bliskość

Odpowiedzi moich obserwatorów podzieliłam na kilka grup.

  • Osoby, które nie rozmawiają, zamykają się w sobie bo nikt ich nigdy nie nauczył słuchać siebie i mówić o tym, co czują. Być może pochodzisz z rodziny, w której zapewniało się dzieciom jedzenie, ubrania, zabawki, zajęcia dodatkowe, wyjazdy wakacyjne, ale nie rozmawiało się o sprawach ważnych. Rodzice zajęci swoimi sprawami, problemami, pracujący po to, żeby zapewnić swoim dzieciom wszystko, co najlepsze. Wszystko, oprócz bycia ze sobą i rozmawiania. Nie ma zwyczaju rozmawiania z dzieckiem, ale też dorośli nie rozmawiają ze sobą, wymieniają tylko zdania na temat pracy i organizacji dnia następnego. Z takich domów wyrastają dorośli, którzy rozmowy o emocjach, przeżyciach, traktują jako głupotę, fanaberię. Często w dorosłym życiu takim osobom jest trudno nawiązać satysfakcjonującą relację, nie mają pojęcia, co to znaczy „otwierać się”, mówić o uczuciach. To są osoby, z którymi można porozmawiać o wszystkim. Są świetne w logistyce, organizowaniu, znają się prawie na wszystkim, tylko nie na uczuciach. Często w terapii par jest to pierwszy moment, kiedy zaczynają się zastanawiać, co ja czuję, co czuje partner?I zaczynają o tym rozmawiać. Te osoby często słyszą w dorosłym życiu: „powiedz, co się dzieje”, „dlaczego nie rozmawiasz”, „skąd mam wiedzieć, co się z tobą dzieje, jak ty nic nie mówisz”, „rozmawiaj ze mną”.
  • Osoby, które nie rozmawiają, które czują się gorsze, mniej ważne bo nikt ich nigdy nie wysłuchał. Być może pochodzisz z rodziny, w której byłaś niezauważana, ignorowana, wychowywałaś się właściwie sama. Podstawowe potrzeby były zaspokajane, ale nic poza tym. W dorosłym życiu takiej osobie jest bardzo trudno mówić o sobie. Przecież całe życie nikt jej nie widział i nie słyszał. Taka osoba czeka aż ktoś się domyśli, odgadnie, aż ktoś to zrobi za nią. To jest ciągle ta dziecinna potrzeba i nadzieja, że ktoś ją zaspokoi. Że ktoś odgadnie, co czuje i zaopiekuje się tymi uczuciami. Ale w dorosłym życiu, tak się nie dzieje. Być może chciałaś, albo mówiłaś do swoich rodziców o swoich sprawach, ale słyszałaś: „bądź cicho”, „nie zawracaj głowy”, „potem mi powiesz”, „nie mam teraz czasu”, „musisz sobie poradzić”, „daj spokój, wiesz jak mają inni”.
  • Osoby, które boją się mówić o sobie bo mają trudne doświadczenia gdy powiedziały coś o sobie. Boją się, że zostaną niezrozumiane, wyśmiane, zignorowane. Być może pochodzisz z rodziny, w której takie sytuacje się zdarzały. Może ktoś wyśmiał twoje problemy mówiąc: „daj spokój, czym ty się przejmujesz”, „taki problem, to nie problem”. A może usłyszałaś: „dlaczego ty płaczesz, z tobą nie da się rozmawiać”, „dlaczego wrzeszczysz, idź się leczyć”, „stwarzasz problemy tem, gdzie ich nie ma”.
  • Osoby, które nie mają z kim porozmawiać – 29 % ankietowanych. Myślę, że ta grupa osób, to mieszanka trzech poprzednich:

Nie potrafię się otwierać przed innymi, nie potrafię rozmawiać.

Czuję się mniej ważna od innych, więc nie rozmawiam o sobie.

Boję się rozmawiać na trudne tematy.

To wszystko powoduje, że masz trudności w nawiązaniu relacji, bo ona wymaga pokazania siebie, odsłonięcia. Może tak być, że wchodzisz w relacje, ale one się szybko kończą, bo pojawia się moment, w którym ważna jest rozmowa o tym, co trudne, a ty uciekasz. Wiele osób, które mają trudność z rozmawianiem o sobie, nie są w stanie wejść na głębszy poziom relacji, chociaż bardzo tego chcą. Gdy czują, że są zbyt blisko, to zamykają się i nie są w stanie powiedzieć, co się dzieje. Często też takie osoby w pewien sposób „odpychają” od siebie innych. Taka zamknięta postawa często zniechęca. Ile razy można dopytywać, dawać szansę na rozmowę, czekać? Może to być powód braku bliskiej osoby w twoim życiu.

Jeśli pozostajemy zamknięci w samych sobie, nie możemy się rozwijać.

Psychoterapia uczy zaglądania do swoich uczuć i mówienia o tym, co czujesz. Dla bardzo wielu osób są to trudne umiejętności, a ich brak bardzo utrudnia życie.

W trakcie psychoterapii uczysz się i doświadczasz tego, że:

  • to, co czujesz i myślisz jest ważne
  • ważne jest to, czego potrzebujesz
  • inni są ważni, ale ty też jesteś ważna
  • nie ma znaczenia, co pomyślą inni

Ps. Podziel się w komentarzu Swoim doświadczeniem. Co jest najtrudniejsze w rozmawianiu o Sobie?

Zostaw komentarz

.

Zapisz się na newsletter